Warsaw_Blog (1)

Polska Ambasada Bitcoin zorganizowała spotkanie (meetup), które odbyło się 2 października 2014 roku. Przybyło około dwadzieściorga entuzjastów Bitcoina, głównie przedsiębiorców i programistów. Wśród gości był też prawnik, który akceptuje płatności Bitcoinem za swoje usługi (choć, jak zauważył, użytkownicy Bitcoina nie odczuwają póki co potrzeby korzystania z porad prawnych). Uczestnicy spotkania posłuchali kilku prezentacji, zadawali pytania i wymieniali się doświadczeniami.

Założyciel Ambasady, Maciej Ziółkowski, przygotował cztery tematy do krótkich prezentacji: Open Bazaar, Ethereum, Namecoin oraz ideę trzymania plików w rozproszonej chmurze na przykładzie niedziałającego jeszcze portalu storj.io. Każdą z prezentacji zaczynał krótki film z youtube, po którym Maciej dodawał kilka słów wyjaśnienia od siebie. Następnie uczestnicy wymieniali się wątpliwościami i wiedzą w zakresie wybranego tematu.

Jedną z ciekawych kwestii było pytanie, w jaki sposób kupowane za Namecoiny domeny .bit działają tak, żeby DNS mapował je na właściwe adresy, ale jednocześnie żeby zgodnie z celem Namecoina niemożliwe było zablokowanie lub ocenzurowanie takiej domeny przez rządy. Okazuje się, że to rozwiązanie jeszcze nie w pełni działa, ponieważ wymaga specjalnej nakładki na moduł tłumaczący nazwy serwerów na adresy IP po stronie użytkownika końcowego. Maciej Ziółkowski przewiduje jednak, że w ciągu maksymalnie dwóch lat wszystkie wiodące przeglądarki WWW na rynku będą miały wbudowaną tę funkcjonalność. Oczywiście adresy w domenie .bit można kupować i rezerwować już teraz (i warto to robić, póki są wolne).

Jeden z dyskutantów interesująco odpowiedział również na pytanie, co stoi na przeszkodzie realizacji rozproszonego trzymania danych w chmurze. Ideą tego rozwiązania jest to, że użytkownik dostaje opłatę za trzymanie i udostępnianie na żądanie plików innego użytkownika. Żeby przechowywać dane bezpiecznie w ten sposób, konieczna jest redundancja (na przykład dziesięć kopii) oraz szyfrowanie, jeśli właściciel danych nie chce ich upubliczniać. Problemem jest znalezienie właściwej odpowiedzi na pytanie: czy każda porcja danych powinna być identyczna, czy też do każdej powinien być przed zaszyfrowaniem dodany jakiś losowy hash, żeby zaszyfrowane wersje się różniły? Wadą pierwszego podejścia jest to, że umożliwia ono nieuczciwemu użytkownikowi, który przechowuje plik, podszycie się pod dziesięciu użytkowników przechowujących ten sam plik i pobranie dziesięciu opłat za przechowywanie jednego pliku. Wadą drugiego podejścia jest to, że właściciel pliku musi samodzielnie wgrać plik tyle razy, ile kopii chce mieć w chmurze. Dodatkowo musi to ponawiać za każdym razem, gdy liczba kopii spadnie poniżej bezpiecznego dla niego poziomu (na przykład z powodu awarii któregoś węzła), ponieważ sieć nie może samodzielnie tych plików propagować. Takie rozwiązanie groziłoby również wzmożeniem ruchu na łączach internetowych ponad pułapy, obsługa których leży w granicach obecnych możliwości operatorów internetowych.

Koncept Ethereum został przez jednego z uczestników spotkania wyjaśniony dość zabawnie na przykładzie zdecentralizowania i zdemonopolizowania niektórych rządowych usług w zakresie sądownictwa. W podanym przykładzie kontrakt zostaje zaprogramowany i kod zostaje umieszczony do wykonania w Ethereum. Kod zawiera wszystkie reguły umowy (w tym reguły powoływania arbitrów do rozstrzygnięcia sporów, które musi rozstrzygać człowiek, bo komputery tego jeszcze nie potrafią, na przykład przy szacowaniu wysokości szkód po wypadku drogowym), a Ethereum gwarantuje integralność tego kodu, uniemożliwiając jego zmianę lub usunięcie.

Po tych prezentacjach przyszedł czas na pochwalenie się przez Macieja nowym projektem: Ambasada Bitcoin TV. Widzowie mieli okazję obejrzeć pierwszy odcinek wiadomości. Co prawda Maciej sam mówił, że czuł się raczej, jakby czytał wiadomości dla telewizyjnego serwisu informacyjnego w Korei Północnej, ale wszyscy mamy nadzieję, że z czasem przyzwyczai się do tej roli i świetnie będzie mu to wychodziło. Prezenterzy opowiedzieli o rozpoczęciu akceptowania Bitcoina przez PayPal, a także o przeprowadzonych w Wielkiej Brytanii badaniach, z których wynika, że obecnie ponad 41 milionów osób na świecie używa Bitcoina i liczba ta stale rośnie, a wartość światowego rynku dóbr i usług, za które można płacić Bitcoinem, podwoiła się w ciągu ostatniego roku. Ostatnią wiadomością ze świata były wieści z Wyspy Man, której obywatele zyskali możliwość płacenia podatków za pomocą Bitcoina.

W ramach programu Maciej przeprowadził też wywiad z Rafałem Pindralem, prezesem firmy WeMine4You. Firma ta, jako pierwsza (i jedyna jak dotąd) w Polsce, wprowadziła na rynek usługę kupowania Bitcoinów za pomocą SMS. Widzowie mieli później jeszcze okazję oglądać Macieja, który przed siedzibą Ambasady pytał przechodniów o Bitcoina. Niektórzy nawet wiedzieli mniej więcej, co to jest.

Ambasada ma swój polskojęzyczny kanał na serwerze youtube pod adresem:

https://www.youtube.com/channel/UCjfhJh9yOKfJjPYynv5x7Vg

Pierwszy odcinek wiadomości jest już publicznie dostępny na tym kanale.

Na spotkaniu obecny był także Gość Specjalny. Claire, szwedzka entuzjastka Bitcoina południowoafrykańskiego pochodzenia, opowiedziała trochę o tym, jak Bitcoin jest przyjmowany w Szwecji, a jak w Republice Południowej Afryki.

Jeśli chodzi o Szwecję, to istnieje nieliczna, ale dość prężna grupa użytkowników Bitcoina, do tego stopnia, że w niedawnych wyborach startowała Bitcoin Party i udało jej się gdzieniegdzie osiągnąć nieduże sukcesy na lokalną skalę. Sam koncept Bitcoina jest jednak nieprzekonujący dla wielu Szwedów, zwłaszcza starszego pokolenia, ponieważ Szwedzi generalnie lubią państwo, rząd, banki, a także centralne zarządzanie najważniejszymi aspektami życia, w tym walutą. Claire nie przewiduje jednak zbyt kłopotliwych dla użytkowników regulacji dotyczących używania Bitcoina w Szwecji, mimo że Bitcoin teoretycznie mógłby posłużyć do unikania płacenia podatków, które w Szwecji są bardzo wysokie, a Blockchain umożliwia publikowanie niepoprawnej politycznie mowy nienawiści, z którą Szwecja podejmuje ostatnio bezpardonową walkę.

W Republice Południowej Afryki sytuacja wygląda odmiennie. Mentalnie ludzie są tam gotowi na przyjęcie Bitcoina, ponieważ nie są aż tak przywiązani do centralizacji i rządowej kontroli. Nieprzekraczalną dla wielu barierą jest natomiast bardzo wysoki koszt użytkowania Internetu. To powoduje, że popularność Bitcoina w Republice Południowej Afryki jest na razie znikoma.

Na zakończenie spotkania uczestnicy rozmawiali w mniejszych grupach, wymieniając się kontaktami na przyszłość. Ambasada oferowała darmowe, drobne sumy w Bitcoinach dla uczestników (wziąłem jedną taką porcję dla siostry, która założyła sobie portfel dzień wcześniej).

Spotkania w Ambasadzie Bitcoin wróciły po wakacyjnej przerwie i będą się odbywać co drugi czwartek w siedzibie Ambasady przy ulicy Kruczej w Warszawie. Wstęp jest wolny. Takie spotkanie to okazja, żeby poznać innych ludzi zafascynowanych Bitcoinem, przedyskutować wątpliwości i pomysły, a także kupić suweniry oferowane przez Ambasadę (długopisy, smycze, itd.). Płatne, oczywiście, w satoshi.

By Wojciech Pietrzak for CEX.IO